- Wstęp
- Video-prezentacja
- Wygląd aparatu
- Ergonomiczność budowy
- Ustawienia
- Fotografowanie
- Przykładowe zdjęcia
- Podsumowanie
- Najważniejsze cechy
Wstęp
Oprócz urządzeń, które istotnie odróżniają się od konkurencji, są też
aparaty o przyzwoitych parametrach, ale bez pretensji do tronu. Po prostu
oferują zadowalający poziom i nie wykraczają poza standardy w swojej klasie.
Takim aparatem wydaje się być, należący do rodziny kompaktów z długimi
zoomami, Kodak EasyShare Z710.
Video-prezentacja aparatu
Wygląd aparatu
Aparat wygląda estetycznie. W srebrno-matowej obudowie znajdują się
połyskujące srebrne wykończenia.



Ergonomiczność budowy
Aparat dobrze leży w ręce - choć jest kompaktowy, daje się pewnie
uchwycić. Guma pokrywająca uchwyt dobrze spełnia swoją rolę.
Praktycznie wszystkie istotne przyciski są w zasięgu palców prawej ręki.
Wyjątek stanowi przycisk zmieniający widok na ekranie oraz przycisk
wyłączający duży tylny monitor, a włączający elektroniczny wizjer.
Zarówno monitor jak i wizjer są dość słabej jakości. W nieco słabszych
warunkach epatują wręcz szumem więc przedstawiany na nich obraz w dużym
stopni ogranicza oszacowanie potencjału docelowego zdjęcia. Monitor ma 2
cale wielkości i jest to wartość zaledwie przyzwoita. Szczególnie jednak
wizjer zasługuje na krytykę - jest mały i nie posiada korekcji dioptrażu.
Obudowa nie sprawia wrażenia solidnej. Mocniejsze ściśnięcie skutkuje
trzeszczeniem konstrukcji. Osłona karty pamięci (i gniazda USB) jest
wykonana ze słabej jakości plastiku - jej choćby przypadkowe zbyt mocne
odgięcie może spowodować wyłamanie.

Wyboru trybu fotografowania łatwo dokonuje się przy pomocy pokrętła
umiejscowionego na prawo od monitora. W centrum owego pokrętła
znajduje się joystic, którym nawiguje się w menu aparatu. Joystic jest dość
specyficzny, ponieważ w istocie to mała gładka kulka - nie każdemu jej
używanie przypadnie zapewne do gustu ze względu na ślizganie się palca,
zwłaszcza gdy dłoń jest lekko spocona.
Po włączeniu aparatu automatycznie zostaje otwarta lampa błyskowa, a
obiektyw wysunięty na około 2 cm. Obiektyw jest ogniskowany wewnętrznie,
zatem nie zmienia swej długości w trakcie używania zooma. Celem uniknięcia
uszkodzenia obiektywu na skutek pozostawienia nałożonej osłony, jej
mocowanie jest bardzo łagodne. Niewiele potrzeba żeby zsunęła się ze swojego
miejsca, co niestety zdarza się na ogół w najmniej oczekiwanym momencie i
trzeba przyznać, że jest dość irytujące. Warto zaznaczyć, że tą wadę posiada
niemal każdy kompakt z długim zoomem.
Na pochwałę zasługuje umieszczenie solidnego, metalowego gwintu
równolegle do osi optycznej obiektywu, co ułatwia wykonywanie zdjęć
panoramicznych.
Dane zapisywane są w pamięci wbudowanej 32 MB albo na kartach SD/MMC.
W zestawie z aparatem nie ma ładowarki, zatem należy ją nabyć we własnym
zakresie. Możliwe jest oczywiście korzystanie z ogniw AA, ale aparat działa
na nich krótko.
Ustawienia
Nawigacja w menu jest prosta. Dokonywanie ustawień nie stwarza żadnych
problemów. Dostępne opcje różnią się zależnie od aktywnego trybu
fotografowania. Poniżej prezentujemy klika przykładów wyboru ustawień.

Fragment głównego menu.
Wybór rozmiaru zdjęcia.

Wybór trybu koloru
Wybór trybu autofokusa
wykonywanych zdjęć.
Fotografowanie
Aparat uruchamia się nieśpiesznie. Mija spora chwila nim wysunie się
obiektyw i urządzenie będzie gotowe do pracy. Kolejne dwie sekundy mijają,
gdy zwiększa się ogniskową do maksimum.
Aparat wyposażony jest w obiektyw Shneider-KREUZNACH, zoom
dziesięciokrotny (ekwiwalent 38-380). Taki zoom pozwala na elastyczne
fotografowanie. Niestety nie ma prawdziwie szerokiego kąta. Kontrowersyjny
jest także brak stabilizacji obrazu, co niewątpliwie niekorzystnie wpływa na
ostrość zdjęć wykonywanych z maksymalną ogniskową.
Dostępnych jest kilkanaście trybów tematycznych oraz tryby manualne
(program, preselekcja czasu, preselekcja przysłony, tryb ręczny).
Dostępność trybów manualnych w znaczy sposób zwiększa potencjał twórczy
aparatu i zasługuje na pochwałę, zwłaszcza że ustawień dokonuje się
bezproblemowo. Niestety choć w trakcie wyboru parametrów obraz na monitorze
ulega zmianie, bynajmniej nie jest to podgląd adekwatny do uzyskanego
efektu.
Autofokus działa przyzwoicie - ustawianie ostrości trwa zwykle nie
dłużej niż 1 sekundę. W sprzyjających okolicznościach jest to kwestia 0,5
sekundy.
Kodak EasyShare Z710 pozwala wykonywać zdjęcia w rozdzielczości 3082 X
2314 piksele (matryca CCD, 7,1 efektywnych megapikseli). Jest to wartość
dobra, w zupełności wystarczająca w użytku amatorskim. Jednocześnie sprawia,
że na zdjęciach jest dużo detali jednak na fotografowanych obiektach zwykle
na skutek działania algorytmów odszumiania zostają zatarte szczegóły.
Pożyteczna jest możliwość obserwowania histogramu podczas kadrowania -
po lewej stronie podglądu pojawia się mały wykres prezentujący
rozmieszczenie pikseli w różnych tonach.
Aparat umożliwia wpływanie na ostrość i nasycenie wykonywanych
fotografii. Przy włączonej opcji "naturalne nasycenie", kolory na zdjęciach
i tak wychodzą mocno nasycone jak to zwykle ma miejsce w cyfrowych
kompaktach. Jednakże odwzorowanie kolorów, ogólnie rzecz ujmując, jest na
zadowalającym poziomie. Bardziej wyraźne czerwienie są standardem w
aparatach tej klasy.
Automatyczny balans bieli działa bez zarzutu. Dodatkowym atutem jest też
możliwość ręcznego doboru balansu bieli. Wprawdzie dostępnych jest tylko
kilka absolutnie podstawowych opcji, ale i tak umożliwia to twórczy wpływ na
kolorystykę fotografii.
Zapis na kartę pamięci może trwać dłuższą chwilę - wszystko zależy od
użytych parametrów i rodzaju sceny. W czasie zapisu na ekranie pojawia się stosowna
o tym informacja, która dodatkowo uniemożliwia na przykład kadrowanie
następnego ujęcia.
Niestety wadą obciążona jest funkcja samowyzwalacza - należy ją włączać
każdorazowo przed wykonaniem zdjęcia. Oznacza to trud wielokrotnego
wciskania odpowiedniego przycisku przed każdym zdjęciem - jest to bardzo
denerwujące, szczególnie, gdy aparat montuje się na statywie, aby zapobiec
poruszeniom. Dobrze natomiast, że jest wybór czasu samowyzwalacza, a nie
tylko jedna, na przykład 10-sekundowa opcja.
Przykładowe zdjęcia

f2.8 1/80 sek. ISO 64
f3.7 1/250 sek. ISO 160

f 2.8 1/25 sek. ISO 160
f3.2 1/50 sek. ISO 80

f 2.8 1/80 sek. ISO 64
f 2.8 1/20 sek. ISO 160
Podsumowanie
ZALETY
- jasny obiektyw Shneider-KREUZNACH
- dobra rozdzielczość i ostrość
- skuteczny autofokus
- łatwa obsługa
- tryby manualne
- niezauważalny efekt opóźnienia migawki
- komfortowe drukowanie
- histogram w czasie rzeczywistym
- wpływ na ostrość i nasycenie zdjęć
WADY
- bardzo kiepski wyświetlacz
- nieadekwatny podgląd
- brak stabilizacji obrazu
- powolne włączanie
- znaczne szumy przy ISO 400 i 800
- mały, mizerny wizjer bez regulacji dioptrażu
- brak szerokiego kąta
- irytująca osłonka obiektywu
- konieczność samodzielnego dokupienia ładowarki
Podsumowując,
Kodak EasyShare Z710 jest przyzwoitym aparatem - taką też oferuje jakość
zdjęć. Fotografowanie nim przypadnie zapewne do gustu tym fotoamatorom,
którzy cenią sobie łatwość obsługi, elastyczny zakres dostępnych ogniskowych
oraz możliwość manualnych ustawień.
Najważniejsze cechy
- 10-krotny zoom (ekwiwalent 38-380 mm)
- matryca 7.1 megapikseli
- monitor LCD o przekątnej 2.0 cale
- tryby ekspozycji P/A/S/M
- kilkanaście trybów tematycznych
- pamięć wewnętrzna plus gniazdo kart SD/MMC
- zasilanie dedykowane ogniwo, CRV3 lub dwa ogniwa AA
Więcej testów tutaj.
|